Deco Mariage

Stres przed ślubem

Strona główna » Warto wiedzieć » Stres przed ślubem
przedślubny stres

Często mówi się o tym, jak radosnymi są chwile w dniu ślubu i wesela. Rzadko natomiast przy tej okazji wspomina się, o towarzyszącym im stresie. Powodów do zdenerwowania może być wiele. Często błahych, czasem poważniejszych – od trudności z wyborem zespołu weselnego, fotografa, po spięcia z rodziną. Mogłoby się wydawać, że stres w dniu własnego ślubu jest czymś nieuniknionym. A im bliżej ceremonii, tym bardziej napięta atmosfera. Badania pokazują, że silny stres związany ze ślubem przeżywa aż 98% Nowożeńców. Jak radzić sobie z tymi silnymi, często aż paraliżującymi emocjami? Czy da się zrobić coś, aby zapanować nad nerwami i móc jak najpełniej cieszyć się z radosnych chwil?

Czym jest stres?

Czynniki stresogenne, czyli powody, dla których się denerwujemy mogą być różne. Dla jednych jest to strach przed podróżą, nową pracą, dla innych np. bycie świadkiem bójki. Czynnikami stresogennymi są najczęściej wydarzenia smutne i niepożądane, jak śmierć bliskiej osoby, pożar domu, wypadek, choroba czy zwolnienie z pracy. Najlepszym sposobem radzenia sobie z ogólnie pojętym „stresem”, jest traktowanie go w kategorii wyzwania, a nie problemu. Stawianie mu czoła, a nie uciekanie przed sytuacją, w której się znaleźliśmy.

Są sytuacje nerwowe, o których mówi się jednak, ze generują tzw. „dobry stres”, pociągający za sobą rezultaty pożądane. Należy do niego między innymi stres związany ze ślubem. Choć równie silny i umiejscowiony wysoko na skali emocji, to w rezultacie niosący ze sobą coś pozytywnego. Nie mniej nerwy z nim związane są równie silne jak w innych, nie tak radosnych sytuacjach i trzeba nauczyć się sobie z nimi radzić.

Jak objawia się przedślubny stres? Atmosfera między przyszłymi małżonkami staje się coraz bardziej napięta, co często prowadzi do spięć i kłótni, czasem nawet z mało istotnych powodów. Natłok przygotowań, załatwiania wielu ślubnych formalności, staje się niejednokrotnie bardzo przytłaczający. Na tyle, że czasem przyszli nowożeńcy gubią się w tym wszystkim, zapominają o romantyzmie i szczęściu, które powinny towarzyszyć całej sytuacji. Ich miejsce zajmuje złość, niezadowolenie, frustracja, a w najbardziej ekstremalnych przypadkach – myśli o odwołaniu wesela.

Jak walczyć ze stresem przed ślubem?

Podstawowym zadaniem w walce z przedślubnym stresem jest przygotowanie harmonogramu działań, czyli tzw. „ślubnego kalendarza”, w którym szczegółowo określicie, kiedy i gdzie należy załatwić dane formalności, sprecyzujecie wszystkie zadania do zrealizowania w ramach przedślubnych przygotowań. Taki plan bywa bardzo pomocny i pozwala uniknąć niepotrzebnego chaosu i zamętu.

stres.jpg

Jeśli mimo wprowadzenia w życie takiego kalendarza, przerastają Was wszystkie organizacyjne aspekty, nie bójcie się włączyć do pomocy członków rodziny, zmobilizować przyjaciół. Dokładnie określcie, kto, za co będzie odpowiadał. Tak, aby nie było żadnych niedomówień. Pamiętajcie przy tym, aby nie przesadzić i Wasz ślub nie stał się dla pomocników zbyt dużym obciążeniem, a w przyszłości nieprzyjemnym wspomnieniem. Na barki pomocników nie można złożyć zbyt wielu zadań.

W walce ze stresem, nie tylko tym przedślubnym, bardzo pomagają ćwiczenia fizyczne. Warto więc pomyśleć o zajęciach na siłowni, joggingu, czy nawet długich spacerach z ukochaną osobą. Relaksująco działa również joga. Pod wpływem wysiłku w naszym organizmie wydzielany jest hormon szczęścia, który przynosi rozluźnienie, poprawę humoru a w rezultacie lepiej radzimy sobie z napięciem i nerwowymi sytuacjami. Ważne jest także wykonywanie ćwiczeń oddechowych i słuchanie dowolnej, relaksującej muzyki. Na przykład szumu morza, śpiewu ptaków czy odgłosów deszczu w Puszczy Amazońskiej. Wszystko to może brzmieć zabawnie, ale przynosi naprawdę dobre rezultaty.


Kobiety i mężczyźni różnią się w sposobie przeżywania i radzenia sobie ze stresem. Panie są bardziej otwarte i dlatego właśnie Panny Młode mają o jedną broń więcej w walce stresem, niż wybrankowie ich serca. Kobietom bardzo pomaga rozmowa z bliską osobą, wygadanie się, opowiedzenie o tym, co czują, o obawach i lekach. Są też bardziej otwarte na porady, a gdy zajdzie taka potrzeba, nie boją się poprosić o pomoc. Dlatego w walce z przedślubnym stresem, Pannom Młodym tak bardzo pomaga obecność i wsparcie innych, bliskich osób.

Jest jeszcze jedna metoda, dzięki której możemy zminimalizować nerwy i napięcie, bardzo polecana przez psychologów. Na mniej więcej tydzień przed wyznaczoną datą, należy wyobrazić sobie cały dzień ślubu, począwszy od fryzury ślubnej, stroju, po wszystkie sytuacje takie jak błogosławieństwo rodziców, wejście do kościoła, msza, wesele. Jednak pamiętajmy, aby nie wyobrażać sobie tego wszystkiego w sposób wyidealizowany. W swojej wizualizacji należy wziąć pod uwagę wszelkie potknięcia, pamiętać, że przecież mogą zdarzyć się różne niespodzianki, które w zasadzie są nawet nieuniknione. Wyobrażenie sobie dnia ślubu i dopuszczenie przy tym myśli o ewentualnych niedociągnięciach, pogodzenie się z nimi, ma bardzo kojący wpływ na stan naszych nerwów i pomaga zniwelować przedślubny stres.

Jak przespać przedślubną noc?

Na to, aby udało się nam spokojnie przespać przedślubną noc, musimy pracować minimum cały dzień ją poprzedzający. Ponownie dobrym lekarstwem staję się w tej sytuacji ruch. Ranek należy zacząć od długiego, aczkolwiek spokojnego spaceru, najlepiej na łonie przyrody. Remedium na skołatane nerwy jest też obecność bliskich osób, rodziny i przyjaciół. Powinny to być osoby, które zapewniają nam poczucie swobody i bezpieczeństwa.

stres2.jpg

Kolejnym relaksującym elementem są dźwięki… albo ich brak. To zależy od naszych indywidualnych upodobań. Niektórzy bowiem wolą relaks przy melodii ulubionej muzyki (także wspomnianej już, relaksacyjnej), ukochanych rytmach, inni natomiast ponad wszystko w takich sytuacjach cenią sobie ciszę i spokój.
„Śmiech to zdrowie”, to stare, utarte już powiedzenie, które jest jednak jak najbardziej słuszne. Zwłaszcza, kiedy chodzi o walkę ze stresem. Dlatego skuśmy się na przykład na obejrzenie jakiegoś zabawnego filmu, który wprawi nas w dobry nastrój.

Abyśmy nie mieli kłopotów z zaśnięciem musimy pamiętać o tym, aby nasza dieta była zdrowa i lekkostrawna, a zwłaszcza kolacja, jako ostatni posiłek. Powinniśmy ją zjeść najpóźniej na trzy godziny przed snem. Dobrze jest też wypić cieple mleko z miodem.

Kolejną, może już mniejszą dawkę ruchu powinniśmy sobie zapewnić tuż po kolacji. Najlepiej jest zdecydować się na spacer, gdyż powietrze dotlenia organizm, co w rezultacie ułatwia zasypianie. Ta wieczorna dawka ruchu nie powinna być zbyt forsowna, gdyż pod jej wpływem w naszym organizmie wydzieliłaby się adrenalina, która jako hormon pobudzający do działania, mogłaby utrudnić zasypianie. A przecież nie o to nam chodzi.

Po spacerze powinniśmy sobie zapewnić kilka miłych chwil w relaksującej kąpieli z bąbelkami. Uważajmy tylko, aby woda nie była zbyt gorąca. Wysokie temperatury podnoszą ciśnienie krwi, co przynosi odwrotny do zamierzonego skutek – zamiast zasnąć możemy się przyczynić do bezsenności.

Po kąpieli najlepiej jest wypić napar z melisy, który ma działanie uspokajające. Następnie kładziemy się do łóżka. Dobrze jest spać przy lekko uchylonym, a gdy pozwalają na to warunki, pogoda – szeroko otwartym oknie. Odpowiednia cyrkulacja powietrza i dotlenienie organizmu są bardzo ważne do tego, abyśmy mogli spokojnie przespać całą noc.

Jak poradzić sobie ze stresem w dniu ślubu?

Niektóre osoby najsilniejszy stres odczuwają właśnie w dniu ślubu. Faktycznie, czasem trudno jest zachować stoicki sposób, ale i tutaj są metody, aby zapobiec niepotrzebnym nerwom. Na poprawny stan naszych emocji pozytywny wpływ ma odpowiednia dawka snu - około 7 – 8 godzin. Sen bardzo dobrze wpływa też na cerę, czyli nasz wgląd.

O lekkostrawnej diecie powinniśmy pamiętać nie tylko dzień przed, lecz także i w dniu ślubu. Unikniemy w ten sposób niemiłych, żołądkowych rewelacji. Lekka dieta wpłynie również pozytywnie na nasze ogólne samopoczucie.

Niezmiernie istotnym jest to, aby w dniu ślubu i wesela unikać wszelkich eksperymentów. I to w każdej dziedzinie. Dla Panny Młodej najważniejsze na pewno jest nieeksperymentowanie z fryzjerką oraz makijażystką. To osoby, które powinny być nam znane, sprawdzone, a przede wszystkim już jakiś czas przed ślubem dobrze jest sobie u nich wykonać próbny, ślubny makijaż i uczesanie. Pozwoli nam to uniknąć bardzo nieprzyjemnych niespodzianek i rozczarowań w dniu ślubu.

I po raz kolejny już – pamiętajmy o tym, aby zapewnić sobie wsparcie bliskich osób. Nic nie podtrzymuje na duchu tak, jak ciepłe słowo od mamy, czy kilka zdań dla otuchy z ust najlepszego przyjaciela.
Pamiętajmy, że kluczowym elementem w walce z przedślubnym stresem, jest optymistyczne podejście do całej sytuacji. Ślub to przecież radosne wydarzenie, jedyny dzień w roku, kiedy to „my” jesteśmy wyjątkowi i najważniejsi. Nawet, jeśli zdarzą się jakieś wpadki to pamiętajmy, że nie warto sobie psuć nastroju tak mało istotnymi szczegółami, z których zresztą na pewno już za kilka dni będziemy się śmiać.



Zobacz również:

Pytanie przedślubne
Horoskop weselny
Lista gości weselnych
Skuteczne odchudzanie przed ślubem


Polecamy:


Komentarze

Ajlar 2015-04-27 20:02

Ja wspomagam sie w stresujacych mnie sytuacjach zazywajac dzien przed oraz w ten sam dzien - Forstres. Zawiera on bowiem tylko i wylacznie naturalne skladniki, oraz co wazne - nie uzaleznia i nie otumania! Juz wiele razy pomogl mi przetrwac trudy zycia codziennego.

gosia 2015-06-19 20:21

Stres przed ślubny , coś o tym wiem . Wszystko w biegu , tu coś nie dograne , tu telefony z każdej strony ... Ja osobiście polecam Forstres. Bardzo uspokaja i pomaga opanować emocje

jantar 2015-08-05 16:53

mi forstres nie pomagał, ale Destresan max był super i już parę razy zblokował mnie na stres. Nie uzależnia więc nie mam obawy, że będę musiał zawsze brać

Frania Maj 2016-05-31 17:50

Przed ślubem roboty dużo więc nie ma co się otumaniać żadnymi lekami czy ziółkami. Owszem, działają jednak na chwilę, a stres powraca. moim zdaniem wewnętrznego spokoju (nie tylko przed ślubem) należy szukać w produktach, które nie szkodzą, a odpędzają nerwy i natłok negatywnych myśli. moim number one był odpromiennik kupiony nie z powodu ślubu ale ogólnie

OLga 2016-06-27 15:40

Mnie też dapada nerwówka bo i najgorzej w nocby nie moge spac, zabralam się za czytanie zaleglych ksiazek ale to zadne roziazanie, do wesela 12 dni a jak wogole nie sypiam, musze byc wypoczta i wyspana na moim wlasnym ślubie. Oczy z niewypania czerwone, kreople nie pomagają. Dziś w aptece dorwalałm coś ziołowego na sen. Zobaczymy czy po nervomixsie uda mi się zasnąć. Chciałabym mieć to już za sobą, z dugiej strony wiem też ze raczej kazda panna mloda to przezywa no ale ...


Dodaj swój komentarz




Adres e-mail nie będzie publikowany na portalu, służy jedynie do potwierdzenia dodanego komentarza.