Iluzjonista Tomasz Jusza

Powolna ewolucja na rynku kredytów

Strona główna » Artykuły eksperckie » Powolna ewolucja na rynku kredytów

 

Ministerstwo Finansów przygotowało niedawno propozycję zmian w ustawie o nadzorze nad rynkiem finansowym i w Prawie bankowym. Intencje Ministerstwa są godne pochwały, bo zmierzają do dostosowania przepisów do nowych realiów rynku.
Zabrakło w nich niestety zapisu, który zaktualizowałby nie tylko zasady, ale i proces udzielania kredytów konsumenckich. Propozycja przewiduje bowiem pisemną zgodę klienta na sprawdzanie danych w Biurze Informacji Kredytowej. Tymczasem coraz więcej konsumentów chce załatwiać sprawy online, niezależnie czy są to zakupy, przelew czy wniosek o kredyt.

Papierowe bariery

Zasady udzielania kredytu konsumenckiego nie zmieniły się specjalnie od czasów, gdy komputer był luksusem, a Allegro było jedynie luźnym pomysłem kilku zapaleńców internetu. W tym czasie powstał ogromny sektor gospodarki, z którego dziś korzysta prawie 20 milionów Polaków, z czego ponad połowa z bankowości online. Dla tych ludzi konieczność złożenia na papierze wniosku o pożyczkę online jest równie egzotyczna, co wypełnianie papierowych formularzy przy przelewach elektronicznych czy stanie w kolejce do sklepu online.

Obecne rozwiązanie

Dzisiaj osoby ubiegające się o finansowanie online muszą wyrazić pisemną zgodę na to, by forma udzielająca pożyczki mogła "zajrzeć" do informacji Biura Informacji Kredytowej na potrzeby oceny zdolności kredytowej. Jest to znaczne utrudnienie dla firm, które chcą zadbać o rzetelną weryfikację klienta. Istnieje bowiem ryzyko niesłusznego odrzucenia wniosku klienta, który ma pozytywną historię kredytową lub przyznania pożyczki klientowi nadmiernie zadłużonemu w sektorze bankowym. Może to prowadzić do zmniejszenia dostępności kredytów dla konsumentów lub do zwiększania zadłużenia się konsumentów, którym nie powinno się udzielić pożyczki.

Zgoda elektroniczna

Weryfikacja wniosku kredytowego mogłaby następować po wyrażeniu elektronicznej zgody przez wnioskującego, który potwierdzałby tożsamość na przykład za pośrednictwem przelewu bankowego. Tak uzyskany raport mógłby być oczywiście wykorzystany tylko i wyłącznie na potrzeby oceny zdolności kredytowej.

Podobna praktyka ma miejsce przy współpracy z biurami informacji gospodarczej (BIG), które dysponują niemniej wrażliwą informacją na temat konsumentów. Co więcej, sam BIK umożliwia w tej chwili klientom uzyskanie raportu na swój temat wyłączenie za pomocą elektronicznych środków komunikacji.

Dzięki temu udałoby się dostosować kolejny obszar e-usług do współczesnych realiów. Korzyści są oczywiste - dla konsumenta to szybkość i wygoda, dla pożyczkodawców pełniejsza ocena zdolności, a dla gospodarki mniej zbędnej biurokracji i większa przejrzystość działania przy elektronicznych usługach finansowych.